Start roku szkolnego a koronawirus

01.09.2020, 11:07 0 komentarzy
Start roku szkolnego a koronawirus

W ciągu tego miesiąca uczniowie mają pójść do przedszkoli oraz szkół, jednak w dalszym ciągu wątpliwość wywołuje Covid-19, z którym walczymy od samego początku roku. Bez wątpienia fakt, że od marca dzieci uczą się nie wychodząc z domów, było jednym z powodów, dzięki którym udało się zatrzymać dynamiczny rozwój epidemii w naszym kraju. Aczkolwiek czy epidemia na chwilę obecną okazuje się już tak stateczna, żeby otworzyć szkoły, przedszkola oraz żłobki a następnie pozwolić uczniom chodzić na zajęcia?

Wszyscy patrzą na epidemię inaczej

Nie możemy podać jednego wytłumaczenia, co okaże się korzystniejsze - wypuszczenie uczniów do placówek oświatowych, czy mus kontynuowania lekcji w domu. Między innymi osoby mające wątpliwości a także epidemiolodzy są zdania, iż toż to faktycznie najmłodsi łatwo przenoszą przeróżne wirusy czy też bakterie, a budynki oświaty mogą okazać się perfekcyjnym siedliskiem infekcji. Taka wizja jest bardzo dobrze znany każdemu z nas - do klasy przybędzie pojedyncze zainfekowane dziecko a za chwilę dużo więcej dzieci.

Zmęczeni kwarantanną głoszą, że Sanepid zaprowadził dużo czynności, do których muszą się stosować oświatowe budynki, by być w stanie przywitać w tym roku szkolnym swoich podopiecznych. Jednak czy będzie to doskonałym konceptem, aby duża grupa dzieci była w jednej sali lekcyjnej? Czy możemy mieć pewność, że podopieczni z najniższych klas będą umiały ich przestrzegać? Znawcy tematu głoszą, że niekoniecznie.

Przez naukę z domu skarżą się różni uczniowie i ich rodzice. W głównej mierze koronawirus wpłynął na uczniów chodzących do liceum, którzy twierdzą, iż przez jakiś czas zdalnego nauczania się okażą nie za dobrze przyuczeni do matury (choć aktualnie egzamin maturalny nie poszedł wcale słabo). Kluczowe się okazuje także to, że nie wszyscy nastolatkowie mogą mieć Internet i komputer. W rodzinach, w których urodziło się wiele dzieci bywa tak, że w mieszkaniu jest jeden sprzęt komputerowy. Rodzice będą mieć z tego powodu problem w zapewnianiu swoim dzieciom elekcji w tym samym czasie.

Kwestie społeczne okazują się być także ważne. Szkolne placówki mogą być istotnym czynnikiem w psychologicznym rozwoju dzieci. W szkołach uczymy się funkcjonować wśród ludzi dookoła i umiemy nawiązywać przyjazne relacje. Jednak w obecnej sytuacji sprawy życia społecznego są mało kluczowe, ponieważ najmocniej liczy się zdrowie uczniów, ich rodziców i nauczycieli.

Wiele uzależnione jest od dzieci i pedagogów

Dalszy rozwój choroby zależeć będzie przede wszystkim od kwestii, czy uczniowie będą przestrzegać zapisów ustalonych przez Państwową Inspekcję Sanitarną oraz czy nauczyciele są mogli to przestrzeganie zapisów upilnować. Sceptycy komunikują, iż zaproszenie uczniów do budynków oświatowych da nam ekspresowy rozwój choroby, a w rezultacie oświatowe placówki zostaną zamknięte już za moment. Trzeba obserwować cały czas informacje, albowiem w pierwszym tygodniu nadchodzącego miesiąca jeszcze sporo może się okazać.

Tagi:

Zostaw komentarz